Małymi krokami do wielkich zmian

Food on the go czyli co jeść w podróży

Food on the go czyli co jeść w podróży
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dwa tygodnie temy bawiliśmy w Londynie i okolicach. Lecieliśmy późnym wieczorem/ wczesnym porankiem, spędzaliśmy każdą noc w innym miejscu, całymi dniami łaziliśmy po mieście, a wieczór kończyliśmy na imprezie… wszystko w wielkim pośpiechu i zaaferowaniu.

Mam ambicję, nawet w obliczu najbardziej niesamowitych przygód, żywić się zdrowo i smacznie. Co oznacza żywić się zdrowo? W wielkim skrócie, priorytetem jest dla mnie przewaga produktów alkalizujących w diecie (czytaj: warzyw) oraz unikanie pożywienia zawierającego różne dziwne magiczne dodatki (konserwanty, antybiotyki, barwniki, polepszacze smaku, etc.).

Projekt lepiej - Jak schudnąć i nie tylko - podstawy zdrowego odżywianiaCo znaczy dla mnie zdrowe odzywianie?

Piękna skóra to nie tylko kosmetyki. Najważniejsze, by odżywiać ciało od środka! Chcesz wiedzieć, co naprawdę znaczy zdrowe odżywianie i jak być nie tylko piękną, ale i pełną energii na codzień? O podstawowych zasadach zdrowego odżywiania przeczytasz tutaj!

Co jeść w podróży? Jak nie zbankrutować i nie umrzeć z nadmiaru cukru? Na te i pokrewne pytania postaram się dzisiaj odpowiedzieć sobie i Tobie 🙂

Co jeść w podróży? Spakuj drugie śniadanie

Gdy wyruszamy na wyprawę z własnej kuchni, pakujemy drugie śniadanie do plecaka. Bierzemy wodę z domu (ja przygotowuję wodę alkaliczną), mamy banany, pokrojonego w plasterki selera, gotowanego buraka z oliwą z oliwek lub olejem konopnym… Ma to niewątpliwe zalety – takie jedzenie jest tanie, zdrowe i smaczne. Niestety, trzeba wszystko nosić ze sobą 🙂

Woda

Najlepiej, jak zawsze, jeść wodę :). Zależnie od kraju, nie polecamy picia wody z kranu, ale w każdym supermarkecie znajdziesz butelkę wody mineralnej. Moi ’’guru’’ David Avocado Wolfe oraz Jerzy Zięba nie polecają co prawda picia wody z plastikowych butelek, więc jeśli znajdziesz coś w szklanym naczyniu – tym lepiej. Ja jednak często nie znajduję. Zawsze lepsza jakakolwiek woda mineralna niż cola 🙂

Soki i koktajle

Oczywiście tylko świeże. W całej Europie powoli przestaje być problemem kupienie zielonego soku lub smoothie na lotnisku czy dworcu. Nawet na Okęciu pojawiło się, jako pierwsza jaskółka zwiastująca wiosnę lepszego fast foodu, stoisko z sokami. Można wiec popijać buraka i pietruszkę w oczekiwaniu na boarding.

Owoce i warzywa

W każdym supermarkecie w Europie znajdziesz obrane, pokrojone w kostki warzywa i owoce, pięknie opakowane w plastik i gotowe do spożycia. Jeśli dasz radę, możesz przygotować taki posiłek sama, ale do tego potrzebny Ci nóż, którego nie weźmiesz ze sobą w bagażu podręcznym do samolotu 🙂

Co najlepiej zabrać ze sobą? Kilka umytych jabłek, bananów lub rzodkiewek! Na to zawsze znajdziesz miejsce w torebce.

Trawa i kiełki

W supermarketach krajów bardziej i mniej cywilizowanych znajdziesz kiełki – czasem nawet w małych doniczkach! Dla mnie jest to świetna przekąska i opcja na dostarczenie sobie porządnej dawki wszystkiego, co najlepsze. Kiełki będą świetnym dodatkiem do sałatki albo kanapki, ale mogą też być daniem samym w sobie. Ja z ochota wcinam rzeżuchę albo kiełki fasoli.

Orzeszki, pestki, suszone owoce

Jedna z najłatwiejszych do kupienia przekąsek – orzechy i pestki. Nawet najmarniejszy kiosk w najmniejszej wiosce ma dziś w ofercie paczuszkę orzeszków. Na co trzeba uważać? Oczywiście na konserwanty, nadmiar soli, cukier i inne magiczne dodatki. Porcja orzeszków nie zastąpi wody i warzyw, ale dostarcza białka (migdały) i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (orzechy włoskie). Orzechy w batonach się nie liczą 🙂

Kanapki i sałatki

W drodze powrotnej z Londynu, nieco zmęczona imprezą poprzedniego dnia, nie wytrzymałam i kupiłam gotową sałatkę i kanapki na lotnisku. Zazwyczaj nie jem chleba, więc podróż to dla mnie niesamowita okazja do jedzenia pieczywa 🙂

Gotowe kanapki i sałatki to nie czyste zło, ale warto uważać na kilka rzeczy, bo zawsze istnieje ryzyko, że kupowane przez nas jedzenie jest po prostu złej jakości:

  • Mięso i wędliny. wyobrażam sobie, że producenci nie zawsze przykładają wage do jakości produktów, których używają. Zwłaszcza w przypadku mięsa łatwo o najtańszego kurczaka z hodowli, karmionego antybiotykami i hormonami. Ja staram się wiec unikać wędlin i mięsa, o ile nie wiem, skąd pochodzi. Lepiej skusić się na tuńczyka.
  • Sosy. Do każdej sałatki i kanapki znajdziesz sos, którego… polecam nie zjadać. Gotowe sosy zazwyczaj zawierają bardzo dużo cukru, soli i polepszaczy smaków. Wolę nawet nie myśleć, co jeszcze. Jeśli już musisz urozmaicać sobie smak zakupionego jedzenia, stawiaj na prostotę: sól, pieprz, oliwa z oliwek.
  • Ser. Zawsze patrzę podejrzliwie na ser, bo nigdy nie wiem, czy to naprawdę ser 🙂 Najpewniej nie znajdziesz nabiału pierwszej jakości w kanapce kupionej w kiosku na lotnisku.
  • Pieczywo – jeśli tylko możesz, wybieraj pieczywo pełnoziarniste albo pumpernikiel, z jak najmniejszą ilością spulchniaczy itd.

Zdrowo nie zawsze znaczy łatwo

Oczywiście, najłatwiej byłoby wpaść na 10 minut do Mc Donalda i najeść się do syta. W porównaniu z tym polowanie na obrane i umyte marchewki albo wcinanie rzeżuchy w pociągu nie jest ani łatwe, ani szybkie. Tak więc przygotuj się na delikatne poświęcenia w imię świetnego samopoczucia i pięknej skóry 🙂
Nie znaczy to, że wszystko trzeba traktować bardzo serio i żyć pod wieczna presja. Jeśli już jesteś na wakacjach, możesz sobie czasem pofolgować… Spokój ducha i zadowolenie służy zdrowiu najlepiej 🙂

Co jeszcze warto przeczytać?

Chcesz schudnąć i na zawsze pozostać piękną i zdrową? Dowiedz się, co naprawdę znaczy zdrowe odżywianie.

Bądź z nami!

Pytania? Komentarze? Uwagi? Koniecznie zostaw komentarz pod przepisem!

Jeśli masz chęć podzielić się swoimi niesamowitymi przepisami, możesz wraz z nami tworzyć Projekt Lepiej. Ten blog jest dla Ciebie i chcemy, byś był jego częścią. Aby opublikować gościnny wpis na blogu, napisz na kontakt@projektlepiej.pl lub wypełnij nasz formularz kontaktowy.

Na Facebooku przypominamy o nowościach i dzielimy się treściami, które uważamy za wartościowe. Na Instagramie dzielimy się naszą codziennością, która – mamy nadzieję – będzie dla Ciebie źródłem inspiracji. Będziemy wdzięczne za Twoje „lubię to!” na facebooku – możesz to zrobić bezpośrednio na blogu w ramce powyżej po prawej stronie lub naszym profilu.

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych wpisów, koniecznie zapisz się na Lepszy Newsletter: 

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)


  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •